W cieniu pandemii – na co chorują pracownicy medyczni?

22 marca 2020 tagi: Artykuł

Polski system opieki zdrowotnej stoi przed największym wyzwaniem w powojennej historii. Liczba zachorowań na koronawirusa rośnie, a nasze oczy zwrócone są w kierunku tych, którzy z pandemią walczą na pierwszej linii: pracowników medycznych.  I już na tym etapie trudno nie dostrzec, że problemy z jakimi zmagają się od wielu lat, ujawniają się teraz ze zdwojoną siłą. I bardziej niż kiedykolwiek widzimy, że Ci, którzy nas leczą, też chorują. I to często przez nas, pacjentów.

Czy przed wybuchem pandemii koronawirusa pacjenci mieli świadomość, że idąc do lekarza mogą go zarazić swoją chorobą? To raczej pytanie retoryczne. A przecież lekarze, pielęgniarki, położne, ratownicy czy rehabilitanci też chorują. Czasem przez popełniane błędy lub nieuwagę, a czasem przez pacjentów. Pełne statystyki nie są jednak do końca znane. Czasem przyczyny leżą zupełnie gdzie indziej.

Czym jest choroba zawodowa?

Zgodnie z art. 235¹ Kodeksu pracy, za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, co do której można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Aktualna ich lista obowiązuje od 3 lipca 2009 r. i obejmuje m. in. nowotwory złośliwe czy niektóre przewlekłe choroby układu ruchu wywołane sposobem wykonywania pracy, ale także choroby zakaźne i pasożytnicze. Żeby jednak uznać chorobę za chorobę zawodową, muszą być spełnione przewidziane w ustawie warunki. A co więcej, proces jej potwierdzania jest długotrwały i czasochłonny.

Co wywołuje choroby zawodowe?

Czynniki, które wywołują choroby zawodowe można podzielić na cztery grupy:

- obciążenia fizyczne, które występują przy wykonywaniu pewnych czynności przez długi czas,
- czynniki fizyczne, do których należą promieniowanie czy hałas,
- czynniki chemiczne, którymi mogą być środki do dezynfekcji, leki, lateks lub gazy anestetyczne,
- czynniki biologiczne – to wszelkie bakterie i wirusy, a także grzyby i pasożyty.

W czasie, kiedy walka z koronawirusem zdominowała większość działań systemu ochrony zdrowia, widzimy, że pracownicy medyczni, walcząc o zdrowie pacjentów, sami narażają się na spore ryzyko. Do tej pory medycy najczęściej skarżyli się na problemy z narządami ruchu i obwodowym układem nerwowym, choroby skóry, wzroku. Zdarzają się też nowotwory i zatrucia. No i oczywiście choroby zakaźne i pasożytnicze, które przenoszone są drogą kropelkową lub poprzez kontakt z zakażoną krwią.

Zaniżone wskaźniki?

Ilu pracowników opieki medycznej choruje w Polsce na choroby związane z wykonywanycm zawodem? Do końca ubiegłego roku w Centralnym Rejestrze Chorób Zawodowych odnotowywano rocznie ok. 100 pracowników służby zdrowia, których dotyknęły choroby zawodowe. Jeszcze 10 lat temu było ich ponad 300. Ten spadkowy trend był spowodowany przede wszystkim profilaktyką i wzrostem świadomości. Ale to, że statystki są niskie, nie oznacza, że choroby zawodowe nie dotykają większej liczby pracowników medycznych. Problem w tym, że te liczby dotyczą tylko osób, które przeszły 3-etapową procedurę stwierdzania choroby zawodowej. A nie każdy się tego podejmuje, bo jej potwierdzenie wyklucza lekarza czy pielęgniarkę z rynku pracy.

Prof. Beata Świątkowska, epidemiolog, w wywiadzie udzielonej Gazecie Wyborczej pod koniec ubiegłego roku, mówi także o problemie z uznaniem niektórych chorób za choroby zawodowe. Jako przykład podaje dolegliwości mięśniowo-szkieletowo, tak częste u pielęgniarek i położnych. Ponieważ są to schorzenia o złożonej etiologii, nie są traktowane jak choroba zawodowa, a tym samym nikt ich nie rejestruje.  Prof. Świątkowska mówi: „O ile zakłucie igłą czy kontakt z materiałem zakaźnym trzeba zgłosić, ponieważ są na to specjalne procedury poekspozycyjne, to na dolegliwości bólowe kręgosłupa nie ma takiej dokumentacji”.[1] To, że niektórych chorób nigdzie nie rejestrowano, nie znaczy, że nie istniały.

Problem globalny – HBV, HCV, HIV i COVID-19

Panująca pandemia koronawirusa jak nigdy w historii obnażyła problem narażenia pracowników medycznych na choroby związane z wykonywanym zawodem. W ostatnich doniesieniach z Włoch podaje się, że pracownicy medyczni stanowią 8,3% wszystkich zarażonych. A to przecież nie jest ostateczny bilans. W samych Włoszech to jak na razie ponad 2,6 tysiąca lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych. Dwa razy więcej niż w Chinach. Oczywiście winny jest brak wystarczających środków ochrony, ale to ewidentny sygnał dla świata, że Ci, którzy nas leczą, też chorują. I też umierają.

 Światowa Organizacja Zdrowia, do której trafiają globalne statystyki dotyczące chorób pracowników opieki medycznej, do tej pory na czele listy chorób wymieniała wirusy HPV i HCV oraz HIV. Na początku 2020 do tego niechlubnego grona dołącza nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołujący chorobę o nazwie COVID-19. Jaki będzie ostateczny bilans zachorowań? Tego niestety nie wiemy. I mocno trzymamy kciuki, za wszystkich, którzy właśnie narażają swoje zdrowie i życie dla nas wszystkich. 

Wróć na stronę główną bloga