Pielęgniarka – najbardziej depresyjny zawód świata?

5 lutego 2020

Kilka lat temu świat obiegły dramatyczne doniesienia - zawody pielęgniarki i opiekuna osób starszych uznano za najbardziej zagrożone depresją. Trudno przejść obojętnie obok tak poważnego tematu, ale czy należy bić na alarm?

W kontekście zawodów medycznych częściej mówi się o wypaleniu zawodowym, które może, ale nie musi prowadzić do depresji. Wiele badań potwierdza, że pielęgniarstwo jest zawodem zwiększonego ryzyka. Powody są oczywiste: przewlekły stres, który jest efektem ciągłego kontaktu z cierpieniem, śmiercią, trudne warunki pracy oraz system zmianowy, który negatywnie wpływa na zdrowie.  Do tego bardzo często dochodzą trudne warunki pracy, sytuacje konfliktowe z kolegami i pacjentami, przepracowanie. Czy jednak możemy mówić o pielęgniarstwie, jako o najbardziej depresyjnym zawodzie świata?

(Nie)zbadana depresja pielęgniarki

Wspomniane doniesienia, które plasują pielęgniarstwo na szczycie listy zawodów najbardziej zagrożonych depresją, zostały opublikowane na amerykańskim portalu Health.com[1]. Czy są wiarygodne? Niestety trudno to stwierdzić, ponieważ nie podano źródła badania, a jedynie krótkie podsumowanie. W bardziej wiarygodnych badaniach, przeprowadzonych w Polsce na grupie 147 pielęgniarek, objawy depresyjne zadeklarowało ok. 2/3 badanych[2]. Ten wynik nie powinien nas dziwić, ponieważ na świecie depresja dotyka aż 350 mln ludzi, w tym dwa razy więcej kobiet niż mężczyzn. WHO prognozuje, że do 2030 roku będzie to najczęściej występująca choroba na świecie.

Pielęgniarko, nie ignoruj objawów!

Pomimo tych zatrważających prognoz, depresja nadal jest chorobą wstydliwą, a nawet ignorowaną. Objawy, takie jak smutek, płaczliwość, ciągłe zmęczenie, bóle głowy czy zaburzenia apetytu, są zbyt często postrzegane jako przejaw słabości. Chorzy często słyszą: „weź się w garść”, „nie przesadzaj”. Powoduje to często wycofanie i ukrywanie swoich objawów, a to najszybsza droga do pogorszenia sytuacji. Wspomniane objawy wymagają natychmiastowej konsultacji ze specjalistą. Do innych należą:

    • - bezsenność,
    • - brak energii,
    • - trudności w skupieniu uwagi,
    • - trudności w wykonywaniu codziennych czynności,
    • - brak zainteresowania rzeczami, które do tej pory sprawiały nam radość.

Plusy w morzu minusów    

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy zawód pielęgniarki to najbardziej depresyjny zawód świata. Mimo ogromnego trudu i zaangażowania, które jest niezbędne w jego wykonywanie, wiele pielęgniarek dostrzega jego piękno i zalety. A tych ostatnich nie brakuje. Wśród nich wymienia się wdzięczność pacjentów i sprawczość, czyli pozytywne efekty swojej pracy, które można obserwować każdego dnia. To czasem, ale nie zawsze, wystarczy, aby odegnać zły humor. W walce z wypaleniem zawodowym, które może prowadzić do depresji są też ważne:

      • - poczucie sensu w pracy, czyli wtedy, kiedy wiemy, że nasza praca jest potrzebna,
      • - hobby i pasja poza pracą,
      • - dobre relacje z rodziną i przyjaciółmi,
      • - dbanie o kondycję fizyczną i dietę.

Niestety, żaden z tych aspektów nie jest gwarancją tego, że nie zachorujemy na depresję. Dlatego warto być czujnym, obserwować siebie i reagować na wszelkie niepokojące symptomy.

Wróć na stronę główną bloga