Mowa ciała na rozmowie rekrutacyjnej - czego unikać, na co zwrócić uwagę?

29 lipca 2020

Mowie ciała przypisuje się duże znaczenie. Czy słusznie? Tak, ponieważ działa ona na naszą podświadomość. To kod, który potrafimy odczytać, choć nie zawsze wiemy dlaczego.  

Jest wiele teorii mówiących o tym, jaki procent naszej codziennej komunikacji stanowią komunikaty werbalne, a jaki niewerbalne. Podobno gesty, mimika i ton głosu mogą stanowić ponad 90% całego przekazu. Nawet jeśli te doniesienia są przesadzone, to każdy z nas doskonale wie, kiedy nasz rozmówca jest nieszczery. Czy kolega, który nie patrzy nam w oczy, naprawdę cieszy się z naszego awansu? Czy całkowity brak uśmiechu i zamknięta postawa podczas rozmowy rekrutacyjnej mogą świadczyć, że kandydat jest dobrym menadżerem?

Pułapka wieloznaczności

Oczywiście trudno jednoznacznie odpowiedzieć na te pytania. Nie każdy przekaz niewerbalny można jednoznacznie interpretować. Brak kontaktu wzrokowego może oznaczać, że kolega jest pochłonięty swoimi sprawami, ale cieszy się z Twojego awansu. Brak uśmiechu podczas rozmowy rekrutacyjnej może świadczyć o dużym skupieniu lub zdenerwowaniu. W końcu rozmowa kwalifikacyjna jest sytuacją nadzwyczajną, której nie doświadczamy na co dzień.

O ile jednak w sytuacjach prywatnych nie ma potrzeby „pilnowania się” na każdym kroku, to w pracy lub w sytuacjach oficjalnych, warto wiedzieć, jak wywrzeć odpowiednie wrażenie lub po prostu dobrze przekazać nasze intencje.

Wiedza kluczem do sukcesu

Jeśli przygotowujesz się do rozmowy rekrutacyjnej i obawiasz się, że nie zapanujesz nad mową ciała, to masz już połowę sukcesu za sobą. Dlaczego? Bo sama świadomość, że przekaz niewerbalny ma znaczenie, pomoże Ci nad nim zapanować. Nie musisz być psychologiem ani specjalistą od mowy ciała. Wystarczy, że poobserwujesz siebie w różnych sytuacjach i spróbujesz zapanować nad swoimi odruchami. Zwróć uwagę czy nie bębnisz nerwowo palcami po stole, kiedy kolejny pacjent opowiada o swoich dolegliwościach? A może Twoja twarz jest całkowicie pozbawiona emocji i odwracasz wzrok, kiedy koleżanka z pracy opowiada o kolejnej nieudanej randce? Następnym razem zachowaj się inaczej – weź do ręki długopis lub skup wzrok na rozmówcy. Ćwicz, a w trudnej sytuacji, jaką jest rozmowa rekrutacyjna, łatwiej zapanujesz nad niechcianym zachowaniem.

Rozmowa rekrutacyjna – na co zwrócić uwagę?

Podczas rozmowy rekrutacyjnej przekaz niewerbalny jest tak samo ważny jak słowa. Jeśli chcesz zrobić dobre wrażenie na rekruterze zadbaj, aby Twoje zachowanie było spójne z tym, co mówisz. Jak to zrobić? Kluczem do sukcesu jest skupienie się na co czterech aspektach: postawie, tonie głosu, gestykulacji i kontakcie wzrokowym.

Postawa  

Jeśli chcesz sprawiać wrażenie osoby pewnej siebie i swoich kompetencji, wyprostuj się! Ważne jest zarówno pierwsze wrażenie – to, jak wejdziesz na spotkanie, jak i Twoja postawa podczas całej rozmowy. Jeśli na salę wejdziesz dumnym krokiem i mocno uściśniesz dłoń rozmowcy, a potem „zapadniesz się” w fotel, czar pierwszego dobrego wrażenia pryśnie.

Ton głosu

Nad tonem głosu trudno zapanować, dlatego warto go poćwiczyć. Badania pokazują, że osoby, które mówią szybciej, są uznawane za bardziej kompetentne. Te, które mówią wolno, sprawiają wrażenie niepewnych, jakby dopiero zastanawiały się co mają do powiedzenia. Nie można mówić zbyt głośno, ani zbyt cicho. Mów do siebie na głos podczas samotnej jazdy samochodem albo poćwicz z osobą, do której masz zaufanie. Ona na pewno udzieli Ci cennych wskazówek.

Gesty

Zbyt duża gestykulacja nie jest wskazana, podobnie jak jej brak. Jak znaleźć złoty środek? Jest to trudne. Czasami jednak wystarczy, że zdamy sobie sprawę, z naszej gestykulacji lub jej braku. Zwróć uwagę, jak trzymasz dłonie, czy nie są zaciśnięte lub skrzyżowane ciasno na piersiach. To może świadczyć nie tylko o zdenerwowaniu, ale także o tym, że wcale nie jesteśmy zainteresowani tym, co ma do powiedzenia nasz rozmówca.

Kontakt wzrokowy

Wśród najczęstszych błędów popełnianych przez kandydatów, rekruterzy wymieniają brak kontaktu wzrokowego. Oczywiście, nie może być on zbyt intensywny. Jego brak świadczy o niepewności lub nieszczerości, dlatego tak ważne jest znalezienie równowagi pomiędzy uporczywym wpatrywaniem się w rozmówcę, a ciągłym odwracaniem wzroku.

Kilka trików na koniec

Mowy ciała można się nauczyć, ale to trudna sztuka. Warto popatrzeć na niektórych polityków, którzy podejmują nieudane próby przekonania nas do swoich słów, podkreślając ich wagę nienaturalnymi gestami. Podczas rozmowy rekrutacyjnej nie warto ryzykować. Jeśli drżą Ci ręce, nie gestykuluj nimi.  Weź do ręki długopis, to w naturalny sposób pozwoli Ci je uspokoić. Zwróć też uwagę na swoje stopy i na… szczery (!) uśmiech. Pamiętaj, że rekruterzy oceniają także Twoje kompetencje miękkie, w tym sposób w jaki radzisz sobie ze stresem i współpracę z innymi. Oddychaj. To pomoże opanować drżenie głosu i rąk.

 

 

Redakcja Portal-Medica 

 

Mowa ciała podczas rozmowy rekrutacyjnej jest ważna, ale nie warto za bardzo skupiać się na jej znaczeniu. Drżenie głosu i rąk to naturalne reakcje na stres, o czym rekruterzy dobrze wiedzą. Najczęściej w takich sytuacjach sprawdza się szczerość – powiedz otwarcie, że jesteś zdenerwowany. To zaskarbi Ci przychylność rozmówcy. I łatwiej opanujesz emocje.

Wróć na stronę główną bloga