Konflikt pomiędzy pielęgniarkami a ratownikami medycznymi trwa

12 września 2019 tagi: Artykuł

Spór pomiędzy obiema profesjami, którego największa do tej pory eskalacja przypadła na okres wakacyjny, przycichł nieco medialnie. Niestety porozumienie nie zostało zawarte. Szkoda, bo konflikt nie służy żadnej ze stron.

Dwie strony medalu

Przypomnijmy, że w lipcu 2019 roku Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych oficjalnie sprzeciwiła się projektowi rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie szpitalnych oddziałów ratunkowych. Chodziło przede wszystkim o otwarcie drogi ratownikom medycznym do zarządzania SOR-ami. Od 1 stycznia 2021 pracą pielęgniarek i ratowników na tym oddziale będzie mogła zarządzać pielęgniarka oddziałowa, będąca pielęgniarką systemu lub ratownik medyczny posiadający wykształcenie wyższe i co najmniej 5-letni staż pracy na SOR.

 Wobec tego sprzeciwu Polskie Towarzystwo Ratowników Medycznych odbiło piłeczkę, protestując przeciwko zatrudnianiu do zespołów ratownictwa medycznego innych zawodów, niż ratownicy medyczni. Zarzuciło jednocześnie środowisku pielęgniarek „bezpodstawne dezawuowanie zawodu ratownika medycznego”. Zwrócono również uwagę, że ratownicy, którzy ukończyli studia na kierunkach takich jak zarządzanie zdrowiem lub zdrowie publiczne, mają odpowiednie kompetencje do zarządzania SOR-em. 

Po co ten spór?  

Każda ze stron jednostronnie broni swoich interesów. Wobec trudnej sytuacji w polskiej służbie zdrowia warto zastanowić się, czy eskalowanie konfliktów komukolwiek przyniesie korzyść. Wzajemne oskarżenia czy umniejszanie kompetencji w przypadku obu, bardzo ważnych i potrzebnych zawodów wydają się zupełnie nieuzasadnione. Zwłaszcza, że zapewne większość pielęgniarek i ratowników w codziennej pracy doskonale się uzupełnia, nie mając czasu na spory i udowadnianie swojej wyższości. 

Zdajemy sobie sprawę, że zarówno Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, jak i Polskie Towarzystwo Ratowników Medycznych broni interesów swoich grup zawodowych. Ale ich celem powinno być także zadbanie o odpowiednią atmosferę pracy, która będzie wspierać wykonywanie bardzo trudnych zadań, przed jakimi stoją pielęgniarki i ratownicy każdego dnia. Wzajemne oskarżenia temu nie sprzyjają. Być może warto usiąść ponownie do stołu, tym razem w celu osiągnięcia porozumienia, a nie wymiany argumentów.

Wróć na stronę główną bloga