Jak przekonać pracodawcę by poświęcił czas i środki na nasz rozwój?

20 lutego 2020 tagi: Rynek pracy , Artykuł

O potrzebie ciągłej nauki i rozwoju w zawodach medycznych nikogo przekonywać nie trzeba. Przełożeni chcą mieć wykwalifikowaną kadrę, ale jednocześnie nie są skłonni poświęcać czas i środki na edukację swoich pracowników. Czas to zmienić!

Chęć rozwoju jest silnie zakorzeniona w ludzkiej naturze. W psychologii humanistycznej samorozwój jest łączony z dążeniem do samorealizacji, a ta z kolei prowadzi nas do osiągania szczęścia. W praktyce ciągłe rozwijanie się nie jest proste. Wymaga od nas sporo odwagi do wychodzenia poza strefę komfortu, chęci do zmiany nawyków, ciągłej ciekawości, ale także sprzyjających warunków zewnętrznych, a czasem nawet zachęty ze strony innych osób.

Znajdź sprzymierzeńca

Mimo, że samorozwój jest wpisany w etos pracownika medycznego, wymaga sporego wysiłku, a wspomniane warunki zewnętrzne często wcale nie są sprzyjające. Dlatego warto znaleźć sprzymierzeńca w postaci szefa, który wspiera nasze starania, a nawet jest skłonny za nie zapłacić. I wbrew pozorom coraz więcej pracodawców, chcąc docenić i wzmocnić swoją kadrę, tak właśnie robi. Jeśli tak się nie dzieje, to najwyższy czas, żeby to zmienić. Jeśli jesteś pracownikiem, który chce się rozwijać, weź sprawy w swoje ręce. I nie oznacza to wcale poświęcenia swojego prywatnego czasu i środków. Przekonaj szefa, że warto w Ciebie inwestować! Jak? Oto kilka cennych wskazówek.

1. Przejmij inicjatywę

Jeśli pracodawca nie przejawia żadnych chęci do inwestowania w rozwój swoich pracowników, czas wziąć sprawy w swoje ręce. Ale żeby to zrobić, trzeba mieć plan. Zanim więc udasz się do przełożonego przemyśl dokładnie w jakim kierunku chcesz się rozwijać i jakie szkolenia pomogą Ci to osiągnąć. Nie myśl w kategoriach stanowisk. To, że chcesz być pielęgniarką oddziałową, nie jest wystarczającym powodem do wysłania Cię na studia. Zdobycie konkretnej wiedzy, która wpłynie na jakość Twojej pracy, już tak. Jeśli chcesz przekonać przełożonego, żeby wysłał Cię na kurs kwalifikacyjny lub językowy, przedstaw mu konkretną ofertę. Poświeć trochę czasu na zbadanie rynku i wybierz szkolenie na wysokim poziomie merytorycznym.

2. Mów o korzyściach

Inwestycja w rozwój pracowników, to inwestycja w ich zaangażowanie. A to jest niezwykle cenne w dzisiejszych czasach. Nie bój się użyć tego argumentu. Podobnie jak to, że udział w szkoleniach ma pozytywny wpływ na wizerunek pracodawcy na rynku pracy. Z niedoborami pracowników boryka się przecież większość placówek medycznych. Zdobycie takiej przewagi konkurencyjnej powinno być dla Twojego szefa na wagę złota. A jeśli to nie działa, to może przekonają go dodatkowe punkty za edukację z NFZ? Ty najlepiej znasz swojego szefa. Mów o korzyściach, które są dla niego ważne. Im znajdziesz ich więcej, tym lepiej!

3. Stań się ekspertem merytorycznym i dziel się wiedzą

To jeden z ważniejszych argumentów, który warto poruszyć, jeśli do tej pory pracodawca nie był skłonny inwestować w Twoją wiedzę. Pracownik, który chce się dzielić zdobytymi umiejętnościami czy informacjami stanowi dużą wartość dla całego zespołu. Jeśli w dodatku postarasz się, żeby ta wiedza była przekazana w atrakcyjny sposób, jesteś na wygranej pozycji. Twój szef następnym razem na pewno nie odmówi wysłania Cię na kolejne szkolenie. Oczywiście przekazywanie wiedzy wymaga wysiłku i zaangażowania, a także wdrożenia nowo zdobytych umiejętności w praktykę. Ale kto powiedział, że rozwój osobisty i zawodowy jest prosty? Jesteś gotowy, żeby podjąć takie wyzwanie?

Jeśli pracownik chce się uczyć i rozwijać, powinien otrzymać wszelkie możliwe wsparcie ze strony pracodawcy, bo zysk jest obustronny. W praktyce przełożeni borykają się z wieloma trudnościami, które im to uniemożliwiają. To przede wszystkim braki kadrowe i ograniczenia finansowe. Czasem jednak zdarza się, że szefowie nic nie wiedzą o potrzebach swoich pracowników. Warto więc jak najszybciej rozpocząć z nimi rozmowy. Kto wie, może przy dobrych chęciach obu stron znajdą się czas i pieniądze.

Redakcja Portal-Medica

Wróć na stronę główną bloga