Główne zagrożenie dla systemu zdrowia – brak pielęgniarek

12 marca 2020 tagi: Rynek pracy , Artykuł

Średnia wieku polskich pielęgniarek pod koniec 2008 r. wynosiła 44 lata, pod koniec 2018 roku - 52 lata. Aż 40% pielęgniarek jest w wieku emerytalnym, a 8% ukończyło 71 lat. Czy te liczby powinny nas niepokoić?  

W ubiegłym roku „Rzeczpospolita” alarmowała, powołując się na raport firmy doradczej Pex PharmaSequence, że za dziesięć lat zabraknie w Polsce pielęgniarek. W 2033 r. w polskich szpitalach i placówkach służby zdrowia liczba brakującego personelu sięgnie nawet 169 tysięcy. Skutki tej sytuacji odczują nie tylko pacjenci, ale także pozostały personel medyczny. Niestety, mamy co najmniej kilka powodów do zmartwień.

Kto zaopiekuje się pacjentami?

Andrzej Jacyna, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego w 2019 powiedział:

"Trzeba jak najszybciej wprowadzić zawody uzupełniające pracę pielęgniarki, gdzie szkolenie może być ograniczone do roku. Chodzi o kogoś takiego jak niegdyś asystentka pielęgniarki czy lepiej przygotowane do zawodu salowe, uzupełniające ich pracę na dużych oddziałach”.

Problem w tym, że taki zawód funkcjonuje już od 2007 roku. I niestety nie odciążył on w znacznym stopniu pielęgniarek, a już na pewno nie zrewolucjonizował systemu opieki nad pacjentem. Chodzi o opiekunów medycznych, którzy są szkoleni w zakresie zaspokajania podstawowych potrzeb osób chorych i wymagających opieki. Główny problem polega na tym, że regulacje prawne nie określają szczegółowo w jaki sposób ma przebiegać współpraca takiej osoby z pielęgniarką. I mimo, że wykształcono już 60 tysięcy opiekunów, problemy kadrowe nie zniknęły.

Nie tylko pacjenci są ważni

W Polsce mamy jeden z najniższych w Europie wskaźników liczby pielęgniarek przypadających na jednego mieszkańca. Efekty widać gołym okiem: polskie pielęgniarki są przepracowane i sfrustrowane, a zawód przez siebie wykonywany same określają jako niebezpieczny i stresujący. Zmęczenie i praca w nadgodzinach przyczyniają się do popełniania błędów, w tym zakłuć i zranień,  a także przeciążeń fizycznych i urazów. To wszystko czasowo lub całkowicie wyłącza kolejne pielęgniarki z zawodu.

Braki kadrowe wśród personelu pielęgniarskiego odczuwają też inni członkowie zespołów medycznych, w tym lekarze. Pielęgniarki są mniej dostępne, zabiegane, skupione za czynnościach, które mogą być wykonywane przez personel z niższymi kwalifikacjami. W takich okolicznościach nie mają szans na odpowiednie wspieranie pracy lekarzy, zwłaszcza tych młodych, początkujących. 

W ostatnich latach rośnie liczba pielęgniarek wchodzących na rynek pracy i mniej z nich wyjeżdża za granicę, ale nadal problemem jest ich wiek. Do 2033 roku aż 36 tysięcy pielęgniarek i ponad 4 tysiące położnych zyska uprawnienia emerytalne. Jak zapobiec brakom? Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych już kilka lat temu przedstawiła szereg rekomendacji, mających na celu promowanie tych zawodów oraz wdrożenie działań naprawczych. Jak na razie niewiele z tych postulatów weszło w życie.

Redakcja Portal-Medica

Wróć na stronę główną bloga