Agresywny pacjent – jak się bronić?

12 listopada 2019 tagi: Artykuł

Badania pokazują, że zdecydowana większość pracowników medycznych spotkała się z agresją pacjentów lub ich rodzin. Choć lekarze, pielęgniarki, położne, ratownicy, a nawet rejestratorzy medyczni najczęściej stykają się z agresją słowną, to opluwanie, popychanie, szarpanie, a nawet bicie i duszenie też niestety mają miejsce. Jak bronić się przed takim zachowaniem?

Ostatni incydent z Wrocławia, w którym 17-letni pacjent oddziału dziecięcego zaatakował pielęgniarkę nożem, wskazuje, że temat jest bardzo poważny, a zagrożenie realne. Pielęgniarka przeżyła, zapewne tylko dzięki udzieleniu jej natychmiastowej pomocy. I choć jest to przykład sytuacji skrajnej, to przecież taka lub podobna może przydarzyć się każdemu  pracownikowi medycznemu. Dlaczego? Bo na co dzień mają oni styczność osobami, których zdrowie i życie są zagrożone, które cierpią, są pod wpływem silnych emocji lub środków odurzających, są niepoczytalne lub otępione. W takich warunkach łatwo o jakiś punkt zapalny, który wywoła agresję. Czy w takiej sytuacji można się bronić? I czy prawo chroni ofiary odpowiednio?

Ochrona prawna dla funkcjonariuszy publicznych

Jest to specjalny rodzaj ochrony, którą zostają objęci pracownicy medyczni, jeśli podczas wykonywania obowiązków doszło do popełnienia przestępstwa wobec nich. Mogą z niej skorzystać przede wszystkim lekarze lub pielęgniarki wykonujący świadczenia medyczne w jednostkach ochrony zdrowia oraz osoby udzielające pierwszej pomocy (ratownicy medyczni). Dzięki temu osoby, które atakują pracowników medycznych podczas wykonywania pracy, są zagrożone bardziej surowymi konsekwencjami. Np. za znieważenie grozi kara pozbawienia wolności do roku.

Masz prawo się bronić

Prawo polskie przewiduje też obronę konieczną, w sytuacji obrony przed atakiem na siebie, kogoś innego lub swoje (a nawet cudze) mienie. Jeśli obronimy się używając siły, nie poniesiemy za to odpowiedzialności karnej. Chociaż jest jedno „ale”. Dotyczy ono przekroczenia granic obrony koniecznej. Musimy liczyć się z faktem, że agresor może nas o to oskarżyć. Zazwyczaj trudno w takich sytuacjach dociec prawdy. Dlatego lepiej zapobiegać takim incydentom, niż ponosić ich konsekwencje. Jak to zrobić?

Lepiej zapobiegać

Pierwszą reakcją na agresję powinno być zapewnienie sobie i innym bezpieczeństwa, np. wycofanie się do innego pomieszczenia i wezwanie pomocy. Jeśli jednak nie jest to możliwe, warto znaleźć coś, co pozwoli nam odgrodzić się od agresora. Może to być łóżko szpitalne, krzesło lub szafka. Z pola widzenia należy wycofać wszystkie niebezpieczne przedmioty. Zazwyczaj kluczem do uspokojenia agresora jest chłód i spokój, połączone z empatią. Nasz spokojny głos i wycofanie się z potyczki słownej często wystarczą do tego, aby pacjent uspokoił się.

Lepsza agresja słowna

Choć brzmi to być może kontrowersyjnie, czasami lepiej pozwolić pacjentowi wykrzyczeć się, a nawet obrazić nas słownie. Badania dowodzą, że przekleństwa i inna agresja słowna rozładowują negatywne emocje, a to może zapobiec agresji fizycznej. Z dwojga złego, lepiej pozwolić pacjentowi na krzyk, niż na rękoczyny. W niwelowaniu emocji pomaga też nawiązanie kontaktu wzrokowego i rozmowy. Można próbować przekierować uwagę agresora na inne tematy – dzieci czy rodzinę. Warto pamiętać, że za przemocą rzadko kryje się czysta chęć zrobienia nam krzywdy. Najczęstszymi przyczynami jest strach, ból, samotność i bezsilność.

Choć te wskazówki nie zawsze uchronią nas przed atakiem, warto je znać. W sytuacji ratowania swojego zdrowia i życia, każda sekunda jest cenna. I choć każda sytuacja jest inna, powinniśmy znać zasady postępowania z trudnym pacjentem i posiadać umiejętność rozwiązywania konfliktów. Choć w ekstremalnych przypadkach empatia może nie być wystarczająca, często okazuje się kluczem do rozładowania napięcia po obu stronach konfliktu.

Redakcja Portal-Medica

Wróć na stronę główną bloga